Treść:
Życie
dwunastoletniej Hershey mocno się komplikuje , gdy wraz z mamą i siostrą
muszą opuścić rodzinny dom. Dziewczyna martwi się kto zaopiekuje się
jej kotem i czy zdoła wystąpić w konkursie talentów , ponieważ wraz z
matką i malutką siostrą trafiają do schroniska dla ofiar przemocy
domowej...
Hershey szuka pocieszenia jak umie ale to wcale nie takie
proste...Podczas gdy mama próbuje odbudować rodzinne życie, Hershey
odnajduje coś co pozwala odzyskać jej wiarę w siebie.
Moim skromnym zdaniem to :
Książka jest pisana luzno. Jest w pierwszej osoby, więc tak jakby opowiadała to dziewczynka, która ma 12-13 lat. Prosta, ale ciekawa treść. Z życia wzięta i widziana oczami dziecka. W jednym momencie łza poleciała mi z oka. Myślę, że warto przeczytać.
Ocena :
8/10
Czasem zdarzają się fragmenty, które trudno zrozumieć, jednak zaraz się wyjaśniają.

Czytałam ją już dawno, ale uważam, że jest warta przeczytania. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga z opowiadaniem: http://tropicielki.blogspot.com/